8 kobiet na 8 marca

8 marca 2020

Polskie wino towarzyszy im na co dzień. Kiedy jedne z nich je tworzą, drugie budują ich renomę i popularyzują. Łączy je budowanie kultury polskiego wina. I nie chodzi o to, czy za ich nazwiskiem ciągnie się długa lista tytułów i wyjątkowych osiągnięć. One już są wyjątkowe poprzez pracę, którą wykonują z najprawdziwszym zaangażowaniem i szczerym entuzjazmem. Niebanalne z natury, charakterne, pracowite, konsekwentne, zdolne, ambitne, przedsiębiorcze. Wierzą w to co robią, a praca daje im spełnienie. Tylko tyle i aż tyle. Kobiety w polskim winie zakręcone....

 

 

Kinga Kowalewska-Koziarska to absolutna ikona polskiego winiarstwa. Kiedy nasi winiarze stawiali pierwsze kroki na winiarskim podwórku, Kinga już zawijała gołąbki w liście winogron i częstowała enoturystów. Winnica Kinga działa od 1985 roku, a Kinga jest drugim pokoleniem zarządzającym tą słynną lubuską winnicą. I niech Was nie zwiodą pozory. Ta drobna, śliczna blondynka o roześmianych oczach ma niesamowitą moc i siłę. Rzućcie jej tuszę dzika na stół a sprawnie go rozbierze w mgnieniu oka ;) Otwarta, wyjątkowo gościnna, pomysłowa, zaradna i szalenie pracowita. Bardzo świadoma tego, czym jest turystyka winiarska, kulinarna, kulturowa - mistrzyni w prowadzeniu enoturystycznej działalności. Jako pierwsza zrozumiała co za tym się kryje i intensywnie promuje swój region, lokalną kuchnię, produkty z winnicy.

 


 

Anna Kojder-Ciubak to przedstawicielka pokolenia młodych winiarzy, ze świeżym spojrzeniem, solidnym winiarskim wykształceniem, nowoczesnym i profesjonalnym podejściem do winnego projektu. Enologii uczyła się od najlepszych. Odwiedziła wiele winnic, głównie w rejonie Badenii i Palatynatu. Szkoliła się pod okiem enologów z Instytutu Winiarstwa we Freiburgu. Na studiach ogrodniczych pisała pracę magisterską z wpływu cięcia na jakość owoców i moszczu. W rodzinnych Winnicach Kojder obok regularnych prac w winnicy i przetwórni,  odpowiada za badania w laboratorium, rejestruje dane podczas fermentacji, pilnuje także spraw formalnych winnicy. W wolnym czasie Ania jeździ konno. Ba! Była nawet wicemistrzynią okręgu w ujeżdżaniu. Pogodna i życzliwa z natury, kocha zwierzaki. 

 

 

Poznajcie młodziutką Sonię Mazurek, która, śmiało można powiedzieć, stoi na czele kilkuhektarowej winnicy. To ogromny, nowoczesny projekt, w którym Sonia odpowiedzialnie kieruje pracą w winiarni i odpowiada za efekt końcowy - jakość i smak wina czyli to co jest najtrudniejsze i najbardziej podlegające ocenie. Kiedyś Sonia marzyła o karierze producenta filmowego i w tym kierunku się kształciła. Pierwsze studia ukończyła na Uniwersytecie w Roskilde w Danii, a tytuł magistra zdobyła na prestiżowej uczelni Golden Smith w Londynie. Pracowała dla oskarowego producenta filmowego. Ale Sonia, mimo swych marzeń, nigdy nie chciała mieszkać poza granicami Polski i nawet kiedy zakochała się w Duńczyku to wspólnie postanowili, że swoje miejsce na Ziemi znajdą w naszym kraju, na Dolnym Śląsku. Dzisiaj jest bardzo mocno zaangażowana w rodzinnie prowadzoną Winnicę Silesian. Zawsze uśmiechnięta i pomocna dba także o skuteczny marketing i reprezentuje winnicę na zewnątrz, jeżdżąc po całej Polsce. I pomimo tego, iż lubi to co robi i jest naprawdę zapracowana, stara się znaleźć czas na inne małe przyjemności - kulinarne podróże, filmowe wieczory i konie, które są częścią jej życia i jej rodziny od pokoleń.

 

 

Jak bardzo można kochać winnicę, skoro traktuje się ją jak własne dziecko? Sylwia Paciura totalnie pochłonięta swoją pracą, szczęśliwa i dumna z tego co ma, czerpie z winnicy radość i energię. Podsandomierska Winnica nad Jarem to już renoma i nieprzerwanie czołówka polskiej branży winiarskiej. Piękna winnica otwarta jest dla gości a Sylwia niezmiennie, z lekkością i entuzjazmem opowiada o tym co robi. Jako członkini lokalnego stowarzyszenia winiarzy, aktywnie promuje region, jego winiarskie i kulturowe dziedzictwo.  

 

 

To, czy o wszystkim decydował przypadek, konieczność, czy ziściły się marzenia, dziś nie jest ważne. Najważniejsze jest to, że w 2006 r. Winnica de Sas zaistniała na winiarskiej mapie Polski. To tu jest kawałek podłogi charakternej Anny Zuber. Cytat z kultowej piosenki wpasowuje się w koncepcję winnicy ponieważ obok wina, to właśnie muzyka odgrywa ogromną rolę w życiu Ani. Od lat winnica organizuje genialny De Sas Music Festival, podczas którego można posłuchać cenionych muzyków z całego świata. Ten winiarsko-muzyczny kawałek nieba jest dla Ani największą radością.  

 

 

 

Dwa przez cztery winebar leży na słynnym wodnym szlaku czyli łódzkiej Piotrkowskiej. Prowadzą go dwie dynamiczne dziewczyny Ola Józefowicz i Magda Fiedorczuk. To co je wyróżnia to niezwykła sympatia do polskich win. Dziewczyny mają w ofercie 70 polskich etykiet oraz 10 cydrów. Wprowadziły regularne spotkania przy polskich winach, komentowane degustacje, dedykowane kolacje. W zeszłym roku ruszyły z festiwalem poświęconym wyłącznie polskim winom. W maju znów Łódź popłynie z polskim winem. Profesjonalizm na każdym kroku, dbałość o szczegóły, ekspresja i zaangażowanie, otwarte umysły i dużo ciepła - to właśnie Magda i Ola. A jak łapią energię i utrzymują świetną formę w swojej pracy? Magda uwielbia jeździć rowerem po górach, szczególnie Enduro, najchętniej ze swoją rodzinką Tośką i Remkiem. Ola ładuje baterie podczas licznych podróży a najwięcej słońca łapie w ukochanej Grecji, w której była już 23 razy! Kocha również swojego narzeczonego Kubę i jego kuchnię, bo Kuba jest szefem kuchni Affogato i jej prywatnym szefem kuchni 🙂 Zazdrościmy.

 

 

Nie trzeba być medialną osobą aby przysłużyć się do popularyzowania polskiego wina. Marta Janiszewska, druga połówka Polskie Wina Rulezz, w zaciszu biura buduje wizerunek naszych win i w jak najlepszej postaci przekazuje go gościom, licznie odwiedzającym gliwicką restaurację SzAMMa. Undergrandowa sommelierka, kobieta która ma największą w zespole wiedzę o Polskim Winie. Dziewczyna z Mazowsza, ale nie z Warszawy która znalazła się w SzAMMa nie przez przypadek. Miała wiele pomysłów na przyszłość, choćby wielkie plany aby zostać weterynarzem. I tak stroniąc od gastronomii, wpadła w nią totalnie. Zaczynała w warszawskim Sheratonie, a następnie za sprawą miłości zjechała na Śląsk. Dobre miejsca ukształtowały ja zawodowo, natomiast Gliwice kompletnie rozkochały. Wszystko poszło błyskawicznie, kiedy pojawiła się w SzAMMie. Nie dość, że wzięła na siebie cały serwis, to od pierwszych dni podkręcał ją temat polskich win. I może dobrze się stało, że znalazła się w tym pięknym mieście bo dzięki temu mamy Dom Polskiego Wina. To właśnie Marta wymyśliła i stworzyła Biuletyn Winiarski SzAMMa Dom Polskiego Wina, który sama redaguje. W polskim winie lubi jego naturalność i nieprzewidywalność. Docenia jeśli jest niejednoznaczne. Szczęśliwa matka, żona, wegetarianka idąca w duchu slowlife. Każdą wolną chwilę poświęca gotowaniu a przede wszystkim pieczeniu słodkości. Przez dwa lata była naczelnym cukiernikiem SzAMMy. Kocha zwierzęta. Uwielbia ludzi. A my uwielbiamy ją!