I Łódź płynie z polskim winem

26 września 2019

Polskie wino? Jest o nim głośno a robi się jeszcze głośniej. Z roku na rok przybywa festiwali z polskim winem. I to nie tylko w miejscach, gdzie winnice są na wyciągnięcie ręki. Fama szybko się rozchodzi a głód na polskie wino jest coraz większy. Na tej fali popłynęła także Łódź i to był świetny rejs. Bo okazuje się, że to bardzo klimatyczne miasto pośrodku Polski ma ogromny potencjał do popularyzacji polskiego winiarstwa. A my osobiście mogłyśmy się o tym przekonać podczas pierwszej edycji (mamy nadzieję nie ostatniej) Łódź popłynie. Polskie wina i cydr! oraz naszej wyprawy z kieliszkiem dookoła Polski. Tak entuzjastycznego odzewu na polskie wino nie widziałyśmy dawno. I tutaj prywatnie dziękujemy naszym rejsowiczom. I tak jak obiecałyśmy - jak tylko znowu pojawi się okazja to przypłyniemy do Was z kolejnymi butelkami.

Ale nie byłoby tego sympatycznego zamieszania gdyby nie dwie charyzmatyczne dziewczyny Ola Józefowicz i Magda Fiedorczuk, stojące za sterami Dwa przez cztery winebar leżącego na słynnym wodnym szlaku czyli łódzkiej Piotrkowskiej, oraz zaprzyjaźniony z nimi Jakub Hamankiewicz z Affogato, którzy zaprosili do wspólnego rejsu polskich winiarzy i ludzi w polskim winie zakręconych.

14 -15 września AD 2019 na pokład stawili się Winnica Spotkaniówka, Winnica Dworu Sanna, Winnica Silesian, Winnica Słońce i Wiatr, Winnica Wieliczka, Winnice Wzgórz Trzebnickich, Winnica Turnau, Winnica Moderna, Winnica Jakubów, Winnica Skarpa Dobrska oraz cydry Kwaśne Jabłko i Ignaców. Wydarzenie mocno wspierał Maciej Nowicki wraz z Ferment. Pismo o Winie oraz Winicjatywa. A organizatorzy zadbali o najmniejsze szczegóły.

W sobotę można było miło spędzić czas na buszowaniu wśród stoisk z winami i cydrami i rozmowach z winiarzami. Uczestnicy mogli odsapnąć chwilę wsłuchując się w opowieści podczas zorganizowanych, naprawdę świetnych Masterclass. Między innymi degustacje pionowe roczników 2014 -2018, Rieslinga z Winnicy Turnau i Pinot Noir z Winnic Wzgórz Trzebnickich oraz warsztaty Winnicomanii, - spinające wiedzę na temat polskiego winiarstwa. A wieczorem? Prawdziwy chillout. Długie rozmowy przy winie w bardzo nastrojowym wnętrzu Dwa przez cztery oraz nietuzinkowy koncert, w którym główne role odegrali energetyczny handpan oraz melancholijna wiolonczela.

Zaś niedzielny poranek to była gratka dla prawdziwych smakoszy - kolorowe, zdrowe i pożywne, mistrzowskie śniadanie by Jakub Hamankiewicz  oraz polskie wino, oczywiście. Takie śniadania mogłybyśmy jeść cały tydzień.

Zawsze zastanawiamy się jak to się dzieje, że jakaś inicjatywa skazana jest na sukces. I według nas klucz zawsze tkwi w ludziach. Bardzo profesjonalne podejście, dbałość o szczegóły, ogromna energia i zaangażowanie, otwarte umysły i dużo ciepła. Naprawdę miło było patrzeć, z jaką troską i życzliwością Ola i Magda podchodzą do swoich gości. I ten serdeczny, szczery uśmiech, który rozbroi każdego.

Brawo Dziewczyny, brawo Jakub. Trzymamy kciuki za Wasze kolejne inicjatywy z polskim winem. Łódź właśnie tego potrzebuje. 

Zdjęcia dzięki uprzejmości Dwa przez cztery winebar