#nawinnymszlaku październik 2019

10 października 2019

Jeśli wydaje nam się, że jesteśmy w stanie zrealizować każdy pomysł to możemy się rozczarować. Za każdym sukcesem stoją ludzie. A osobowości, szczerości i autentyczności po prostu nie da się udawać. Albo mamy to "coś" albo lepiej zapomnijmy.
Lorki - jedna z najbardziej naturalnych, wiarygodnych rodzin i ich nietuzinkowe Gospodarstwo Agroturystyczne "koziarnia" to nieudawany kulinarny entuzjazm.

 

 

 


Jadwiga & Marcin i Kuba Lorek posiadają niezwykłą umiejętność dzielenia się z innymi swoim zamiłowaniem do dobrego jedzenia, małego tego, prostego jedzenia, a najlepiej takiego, które bezpośrednio daje natura. W ich kuchni znajdziecie grzyby i ryby, sery i wędliny swojej produkcji, chleby z tradycyjnego pieca i własne wino! Musiaki czyli wina musujące uznajemy osobiście za jedne z najlepszych w Polsce. Jednak wciąż są nienasyceni, wciąż poszukują nowych inspiracji, wciąż otwarci na kolejne wyzwania. A zaczęło się w 2004 roku, kiedy urocze, leśne siedlisko położone w malowniczym Beskidzie Wyspowym otworzyło się dla gości. Po 15 latach bytowania Koziarnia to już praktycznie marka. Zapewnia całoroczną bazę noclegową oraz różnego rodzaju warsztaty, począwszy od wydarzeń związanych z szeroko pojętą sztuką kulinarną i kulturą wina, po zajęcia zapewniające aktywność fizyczną. Restobar Ogień - ostatni koncept współtworzony z osobistościami z branży gastronomicznej cieszy się ogromną popularnością. Zwykła - niezwykła kuchnia polowa i prosta, ba nawet pierwotna zasada przygotowywania potraw na ogniu, w anturażu otaczającej przyrody okazała się strzałem w dziesiątkę, absolutnie genialnym patentem. Ogień doczekał się nawet swojego pierwszego dziecka - Małego ognia. A apetyt wciąż rośnie....

 


Dla nas Koziarnia i Lorki to dowód prawdziwej, niczym niesfałszowanej pasji, to dowód na to, że warto iść swoją drogą i że bycie sobą jest w życiu najważniejsze. I chociaż wydaje się, że to miejsce znają już wszyscy to dla wielu jest wciąż do odkrycia. Nie czekajcie więc. Wyguglujcie sobie adres i jedźcie tam smakować życie.

 

ps. zjadłam wszystko ze swojego talerza, ze stołu, podjadałam z talerzy współtowarzyszy i łapczywie rozglądałam się czy gdzieś można jeszcze coś skubnąć...

Zdjęcia wykorzystane ze stron Gospodarstwo Agroturystyczne Koziarnia oraz Restobar Ogień.